środa, 8 sierpnia 2012

Część II: Wstęp

No Hej hej! Dawno mnie tu nie było, przyznaję, ale pisałam II cześć ;) Jestem w połowie, mam 1000 pomysłów na minutę co do tego, więc trochę mi to zajmuje... Macie tu przedsmak i początek II części ;D
_________________________________________________________________________________

Od tamtego wieczoru Natalie i Niall zostali parą. Harry powiedział w końcu Sam, że mu się podoba, ale nic więcej.
Poniedziałkowego poranka, podczas wywiadu w porannym programie telewizyjnym, Niall i Natalie trzymali się za rękę, więc zarówno publicznośc jak i prezenterka domyślili się wszystkiego. Prowadząca zapytała tylko czy to na serio. Niall w odpowiedzi cmoknął Natalie w policzek i powiedział "Jak najbardziej". Natalie spłonęła rumieńcem a publicznośc zaczęła wiwatowac. Nazajutrz w gazetach i internecie było pełno na temat tego związku.
Harry podczas programu trzymał się blisko Sam i często się do niej uśmiechał.  Chciał byc jej ochroniarzem i przyjacielem- niezastąpionym we wszystkim.
Perrie okazała się niebrzydką farbowaną blondynką z zamiłowaniem do tipsów i sztucznych rzęs. Jednak z charakteru okazała się otwarta i przyjacielska, więc wszyscy od razu ją polubili. Wyglądali bosko z Zaynem, pasowali do siebie i byli zakochani. Czegóż chciac więcej?
Louis z Liamem też trzymali się blisko Ellie, która każdy wieczór spędzała z jednym z nich na bliższym poznawaniu się.
Niemal każdy z tych wieczorów kończył się pocałunkiem. Dziewczyna była świadoma, że chłopaki wiedzą co ona robi z tym drugim i miała przez to poczucie winy, że "leci na dwa fronty". Dla osoby przyglądającej się tej sytuacji wyglądałoby to jak zdrada i niemal fałszywośc jednak chłopaki zapewniali ją, że żaden z nich nie jest zazdrosny i że akceptują wszystko. Złożyli nawet (ku zdziwieniu reszty zespołu) uroczyście przed wszystkimi przysięgę krwi, że nigdy nie zmuszą Ellie do wyboru między nimi ani, że nawet tak "cudowna dziewczyna, której oboje pragną" nie niszczy ich przyjaźni. Ellie podczas tej ceremonii uroniła kilka łez jednak ne ze wzruszenia, jak wszyscy myśleli tylko z powodu świadomości, że ta przysięga ich kiedyś zgubi.
Podczas tego pracowitego tygodnia gazety pełne były tematów o romansach członków zespołu, zarówno tych terazniejszych jak i tych dawnych.
Członkowie "Two Directions" byli zapraszani do rozmaitych wywiadów, wszyscy wspólnie pozowali do zdjęc. Internet aż huczał od plotek od psyho fanek co spokojny Niall i urocza Natalie mogą robic w nocy.
Fanki zespołu gromadziły się tłumnie przed studiem nagraniowym i na koncertach domagając się wicej wpisów na facebooku i twitterze, dlatego też niemal codziennie ktoś z członków bandu dodawał choc jedno zdjęcie. Od tej pory twitter stał się niewyczerpalnym źródłem fotek Sam z Harrym, Natalie z Niallem czy Zayna z Perrie oraz zespołowych wygłupów. Istniało równie dużo fotomontaży, ale nikt tak naprawdę nie zwracał na nie uwagi a nawet kiedy Natalie znalazła stronkę z rzekomo prawdziwymi zdjęciami, zespół miał mnóstwo śmiechu.
Tego tygodnia, w środę po koncercie, dziewczyny były bardzo zmęczone i połozyły się wcześniej spac. Tymczasem chłopaki wymyślili nową akcję.
Około 11 w nocy Zayn cicho zapukał do drzwi dziewczyn. Nikt się nie odezwał, więc chłopak wrócił do pokoju po pozostałych. Wyszli z kołdrami i poduszkami w ręku, cicho skradając się przez korytarz.
Weszli do pokoju obok i zobaczyli, że Natalie śpi przodem do ściany, Sam na plecach a Ellie przodem do drzwi. Najciszej jak się dało rozłożyli pościel na dywanie i położyli się. Niall blisko łóżka Nats, Harry- Sam. Louis, Liam i Zayn wyłożyli się na środku.
W czwartek rano po przebudzeniu Natalie wstając mało nie nadepnęła Niallerowi na twarz. Jakież było jej zdziwienie, gdy zobaczyła że nie tylko Niall tu śpi, ale też reszta grupy. Uśmiechnęła się do siebie i przeszła w stronę łazienki między chłopakami z trudem łapiąc równowagę.
Gdy wróciła z łazienki Ellie leżała na wznak i patrzyłą w sufit. Sam wczołgała się na jej łóżko.
-Już nie śpisz?- szepnęła.- Posuń się.- powiedziałą gramoląc się pod kołdrę Ellie.
-Nie, już nie. Po co szepczesz? Przecież Sam śpi twardo jak zawsze.- Ellie zrobiła jej miejsce.
-Sam tak, ale...Rozejrzyj się. -powiedziała Natalie. Ellie usiadła i zaraz się położyła, tłumiąc śmiech w kołdrę.
-Właśnie zdziwiło mnie to, że ktoś tutaj chrapie... Wydawało mie się, że Hazz jest w drugim pokoju a tu taka niespodzianka... Oni raczej tutaj tak całą noc, nie?
-Na pewno. Jak kładłyśmy się spac to ich nie było.
-Jejku... jak ja kocham te ich wygłupy...- powiedziała Ellie uśmiechając się. Natalie przytaknęła.
Tego dnia chłopcy bardzo zwlekali ze wstaniem, przez co ten poranek był chyba najfajniejszy w życiu "Two Directions".
Jednak Ellie na zawsze zapamięta sobotę. A szczególnie te fragmenty, w których miała w miarę świadomy umysł. Był to wieczór, który odmienił życie zespołu a jej życie wywrócił do góry nogami.

_________________________________________________________________________________
Na razie tyle. Będę tak stopniowo dodawać by podsycać waszą ciekawość ;) Piszcie jak wam się podoba ;)